Lojalnościowe programy zakupowe towarzyszą nam od lat. Jedne skupiają się na zbieraniu pieczątek na kartoniku, inne – jak Mastercard® Bezcenne Chwile – obiecują nagrody i zniżki w zamian za płatności kartą. Czy warto zajmować się kolejnym programem lojalnościowym? A może lepiej zapomnieć o punkcikach i skupić się na szukaniu najtańszych produktów?
W artykule spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy Bezcenne Chwile realnie się opłacają. Dokonamy tego, analizując dwie osoby o różnych dochodach i zachowaniach zakupowych.
Czym jest program Bezcenne Chwile?
Program Bezcenne Chwile to ogólnopolski program lojalnościowy organizowany przez Mastercard. Po zarejestrowaniu karty płatniczej można zbierać punkty za niemal wszystkie płatności, a następnie wymieniać je na vouchery lub konkretne nagrody. Zasady przyznawania punktów są dość proste: podstawowy przelicznik dla transakcji poza listą partnerów to 1 punkt za każde 50 zł wydane kartą. Oznacza to, że jeśli zapłacimy kartą 500 zł w sklepie nieobjętym programem, na naszym koncie pojawi się 10 punktów.
Znacznie szybciej gromadzi się punkty u partnerów programu. Za każde 5 zł wydane w sklepach współpracujących z programem można otrzymać od 2 do 8 punktów. Niektóre banki dodatkowo premiują transakcje kartami kredytowymi: np. w ofercie Banku Pekao klienci dostają 8 punktów za 5 zł u partnerów, 1 punkt za 10 zł w restauracjach oraz 1 punkt za 50 zł poza partnerami. Można więc powiedzieć, że osoba, która świadomie robi zakupy w sieciach partnerskich, dostaje przynajmniej kilka razy więcej punktów niż ktoś, kto płaci gdziekolwiek.
Lista partnerów obejmuje ponad 70 marek. Na liście są m.in. stacje paliw Circle K, hipermarkety Carrefour, sieć kin Cinema City, sklepy z elektroniką RTV Euro AGD, księgarnie Empik, sklepy sportowe Decathlon oraz sieć home & you. Udział w programie jest bezpłatny. Aby zacząć zbierać punkty, wystarczy zarejestrować kartę Mastercard w serwisie bezcennechwile.pl i wybrać cel, czyli nagrodę, na którą chcemy zbierać.
- Poza partnerami – 1 pkt za każde 50 zł (standardowy przelicznik).
- U partnerów – 2–8 pkt za każde 5 zł (w zależności od kategorii i banku).
- Karty kredytowe – niektóre banki przyznają dodatkowe punkty za płatności kartą kredytową.
Warto też pamiętać, że punkty mają określony termin ważności (zwykle 24 miesiące) i można je wykorzystać na różne sposoby: od voucherów na paliwo, przez bilety do kina, po produkty fizyczne.
Ile warte są punkty? Jak je wymienić?
Informacja o wartości jednego punktu jest kluczowa, gdy próbujemy policzyć opłacalność programu. W praktyce dość łatwo ją oszacować na podstawie cennika nagród. Przykładowo, vouchery o wartości 50 zł zazwyczaj kosztują 4000 punktów, co oznacza, że 1 punkt jest wart ok. 0,0125 zł, czyli 1,25 grosza. Ten sam przelicznik stosowany jest w usłudze „Wymień na kwotę”, dzięki której wybrane banki pozwalają zamienić punkty na obniżenie rachunku w czasie zakupów.
Skąd wziąć punkty na nagrody? Po zalogowaniu do programu można wybrać konkretną kategorię (np. sport, podróże, kultura) i dodać ją do swoich „celów”. Katalog zawiera m.in. bilety na koncerty, vouchery do sklepów, zaproszenia na wydarzenia oraz przedmioty rzeczowe. Przykładowo, bilet do kina w sieci Cinema City wymaga 800 punktów, natomiast zestaw do jogi wyceniono na 12 000 punktów. Najwygodniej jednak wymienić punkty na e‑vouchery – wówczas kod otrzymujemy niemal natychmiast na adres e‑mail lub numer telefonu.
Niezależnie od wybranej nagrody punkty są odliczane według zasady „pierwsze wchodzą, pierwsze wychodzą”, a zarejestrowana karta może brać udział w kilku promocjach jednocześnie. Warto więc ustawić sobie powiadomienia o wygasających punktach.
Poznaj Kasię i Bartka
Żeby przekonać się, czy Bezcenne Chwile są programem wartym zachodu, przygotowaliśmy symulację dla dwóch fikcyjnych osób: Kasi i Bartka. Oboje mieszkają we Wrocławiu, korzystają z kart Mastercard w codziennym życiu, ale ich dochody i zwyczaje konsumpcyjne znacząco się różnią.
Kasia jest trzydziestoletnią specjalistką ds. marketingu w agencji reklamowej. Co miesiąc otrzymuje na rękę 5 000 zł (czyli około 6 850 brutto). Około 80% przeznacza na wydatki takie jak opłaty, zakupy, jedzenie czy drobne przyjemności, a mniej więcej 1000 zł trafia na oszczędności. Kasia lubi robić zakupy w sieci i chętnie testuje nowe aplikacje lojalnościowe, choć nie zawsze ma czas, żeby śledzić promocje.
Bartek to 42‑letni menedżer projektu w firmie IT. Zarabia 12 700 brutto, czyli na rękę otrzymuje ok. 9 000 zł. Oprócz wynagrodzenia często podróżuje służbowo, a wydatki służbowe rozlicza w firmie. W życiu prywatnym płaci kartą praktycznie za wszystko: od zakupów spożywczych, przez paliwo, po wyjścia do restauracji. Należy do grupy klientów, którzy mogą pozwolić sobie na wyższe wydatki miesięczne – szacujemy je na ok. 5 000 – 6 000 zł miesięcznie.
Scenariusz 1: zakupy bez świadomości programu
W pierwszym wariancie zakładamy, że nasi bohaterowie płacą kartą Mastercard, ale nie interesują się programem Bezcenne Chwile. Oznacza to, że system nalicza im wyłącznie standardowe punkty: 1 punkt za każde 50 zł wydane kartą. Przy takiej zasadzie punkty zbierają się bardzo powoli.
Kasia przeznacza na płatności bezgotówkowe ok. 3 000 zł miesięcznie. Ponieważ wszystkie zakupy robione są poza listą partnerów, w każdym miesiącu zdobywa zaledwie 3 000 zł / 50 zł = 60 punktów. Każdy punkt jest wart około 1,25 grosza, więc miesięczny „zwrot” wynosi ok. 0,75 zł. W skali roku przekłada się to na niespełna 9 zł korzyści. W praktyce taka kwota z pewnością nie zachęciłaby do wnikliwego śledzenia programu.
Bartek wydaje bezgotówkowo więcej – szacujemy, że ok. 5 000 zł miesięcznie (czasami 6 000 zł, ale przyjmijmy wariant ostrożny). Przy identycznym przeliczniku 1 punkt za 50 zł zebrałby 5 000 zł / 50 zł = 100 punktów miesięcznie, czyli oszałamiające 1,25 zł. Roczny zwrot z takiego korzystania z karty wyniósłby ok. 15 zł. To wciąż bardzo mało w stosunku do całkowitych wydatków, ale w dwa lata mógłby uzbierać na voucher do kina.
Jak widać, w scenariuszu bez świadomego wykorzystania programu korzyści z Bezcennych Chwil są symboliczne. Program premiuje uczestników, którzy robią zakupy u partnerów i biorą udział w ofertach specjalnych.
Scenariusz 2: zakupy z głową – wykorzystujemy partnerów
Drugi wariant zakłada, że zarówno Kasia, jak i Bartek rejestrują swoje karty w programie, poznają listę partnerów i planują zakupy tak, aby jak najczęściej korzystać z wyższych przeliczników punktowych. Zakładamy realistycznie, że nie wszystko da się kupić u partnerów, ale ok. 50% wydatków przenoszą oni do sklepów objętych programem. W praktyce oznacza to robienie zakupów spożywczych w Carrefourze, tankowanie na Circle K, kupowanie elektroniki w RTV Euro AGD, książek w Empiku, a sprzętu sportowego w Decathlonie.
Średni przelicznik w programie to 2–8 punktów za 5 zł u partnerów. Dla uproszczenia naszych obliczeń przyjmujemy wariant konserwatywny – 4 punkty za 5 zł (pośrodku stawki). Miesięczne wydatki Kasi wynoszą 3 000 zł, z czego połowę (1 500 zł) wydaje u partnerów. Za każdą pięciozłotową jednostkę w tych sklepach dostaje 4 punkty, czyli (1 500 zł / 5 zł) × 4 = 1 200 punktów. Pozostałe 1 500 zł wydane poza partnerami generuje 30 punktów (1 punkt za 50 zł × 30). Łącznie daje to około 1 230 punktów miesięcznie, co w przeliczeniu na złotówki daje zwrot ok. 15,38 zł miesięcznie (1 230 pkt × 0,0125 zł/punkt). W skali roku to już ponad 184 zł – kwota, którą można wymienić już na kilka biletów do kina.
Jeśli Kasia zaangażuje się bardziej i będzie korzystała z promocji oferujących 6 punktów za 5 zł, jej miesięczny „zarobek” wzrośnie do ok. 22,88 zł. Rocznie daje to prawie 275 zł. Co ważne, te obliczenia zakładają, że nie zwiększa ona swojego budżetu – zmienia jedynie miejsca zakupów i korzysta z ofert specjalnych.
Bartka stać na większe wydatki, dlatego w naszym przykładowym wariancie zakładamy budżet 5 000 zł miesięcznie. Połowę z tej kwoty przenosi do partnerów programu, np. kupując paliwo na Circle K, większe zakupy w Carrefourze oraz elektronikę w RTV Euro AGD. Przyjmując ten sam przelicznik (4 pkt za 5 zł), Bartek zdobywa (2 500 zł / 5 zł) × 4 = 2 000 pkt za zakupy partnerskie i dodatkowo 50 pkt za 2 500 zł wydane poza programem. To daje w sumie ok. 2 050 pkt miesięcznie, czyli wartość około 25,62 zł. W skali roku Bartek może „odzyskać” w nagrodach lub voucherach ponad 307 zł.
Jeżeli Bartek będzie korzystał z ofert specjalnych i wybierał sklepy, gdzie przelicznik wynosi 6 lub nawet 8 punktów za 5 zł, jego premie wzrosną odpowiednio do ok. 38 zł lub 45 zł miesięcznie. W ciągu roku daje to 450 – 540 zł, co pozwala sfinansować np. roczny abonament streamingowy czy weekendowy wyjazd.
Kluczowe w tym scenariuszu jest planowanie zakupów. Program nie zmusza do wydawania więcej; nagradza jedynie tych, którzy płacą kartą Mastercard u partnerów. Aby maksymalizować korzyści, warto zapisać się do newslettera programu, sprawdzać sekcję „Oferty specjalne” i reagować na krótkoterminowe promocje, np. „Zapunktuj w piątek”, które oferują jednorazowe bonusy punktowe.
Czy warto? Wnioski i rekomendacje
Analiza dwóch scenariuszy pokazuje, że program Bezcenne Chwile może być opłacalny, ale tylko wtedy, gdy świadomie z niego korzystamy. Wariant pasywny (bez sprawdzania listy partnerów) przynosi znikome korzyści – zaledwie kilka–kilkanaście złotych rocznie. Z kolei przemyślane zakupy u partnerów i udział w ofertach specjalnych pozwalają zebrać setki złotych w postaci voucherów lub zwrotów.
Kwestią otwartą pozostaje to, czy opłaca Ci się zmieniać Twoje zwyczaje zakupowe. Może się okazać, że zakupy w Kauflandzie, Biedronce czy Lidlu będą dużo tańsze lub wygodniejsze, bo zwyczajnie te sklepy masz bliżej, albo po drodze na Twojej regularnej trasie. Albo może się okazać, że skorzystanie z innego konta, gdzie jest karta VISA, przyniesie Ci jeszcze większe korzyści. Tutaj liczyliśmy same pozytywne aspekty programu, ale rzeczywista decyzja musi się opierać na Twojej indywidualnej sytuacji i podejściu do życia, finansów osobistych i zwyczajów wydatkowych.
W przypadku Kasi suma rocznych nagród w optymalnym scenariuszu (4 pkt za 5 zł i połowa zakupów u partnerów) wynosi ok. 184 zł, a przy większym zaangażowaniu może przekroczyć 270 zł. Dla Bartka – przy wyższych wydatkach – roczna korzyść to 307 – 450 zł, co stanowi niewielki, ale zauważalny procent jego rocznego budżetu. Warto podkreślić, że program jest darmowy, a punkty zbierają się automatycznie. Uczestnicy nie powinni jednak kupować zbędnych rzeczy tylko po to, by zgromadzić więcej punktów. Najlepszą strategią jest przeniesienie regularnych wydatków (jak paliwo, zakupy spożywcze czy drobna elektronika) do sklepów z listy partnerów.
Jeżeli dysponujesz kartą Mastercard i lubisz drobne nagrody, Bezcenne Chwile mogą okazać się miłym dodatkiem do codziennych zakupów. Jeżeli jednak nie zamierzasz zmieniać swoich nawyków zakupowych, zwrot będzie symboliczny. Ostatecznie decyzja należy do Ciebie – warto jednak sprawdzić listę partnerów i ocenić, na ile pokrywa się ona z Twoimi codziennymi zakupami.
tm, Zdjęcie z Pexels (autor: Pixabay)
